|
|
.:Przemysław Gola: "Podstawy wiary ewangelicznej."
II. Nauka o Bogu.
„[Panie], stworzyłeś nas jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie. Ale daj, Panie- niechże to wreszcie zrozumiem- czy najpierw człowiek ma Ciebie wzywać, czy sławić? I czy w ogóle można Cię wzywać, zanim się Ciebie pozna?”
Tak św. Augustyn pisze w swoich Wyznaniach. Doprawdy poznanie Boga było pragnieniem ludzkości od najdawniejszych czasów. Temu pragnieniu towarzyszy obawa, czy w ogóle Bóg w swej istocie jest poznawalny. Im więcej o Nim wiemy, tym bardzie wydaje nam się ogromny i niepojęty. Bo to szczera prawda: Bóg jest zbyt doskonały, aby mógł Go ogarnąć zwykły śmiertelnik. Czy jest zatem jakikolwiek sens w rozmyślaniach na temat Bożej natury? Myślę, że tak. Biblia mówi: To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego zakonu. Widzimy więc, że są zarówno rzeczy trudne dla człowieka, rzeczy których nigdy nie będzie w stanie ogarnąć swoim rozumem, jak również takie, które Bóg nam objawił i mogą być bez przeszkód poznane i zrozumiane przez ludzki umysł. W tym rozdziale zajmiemy się więc właśnie takimi zagadnieniami.
A. Imiona Boga.
Czytając Biblię możemy się zetknąć z tym, że w stosunku do Boga używane są różnorakie imiona. Musimy się zastanowić, co to dla nas oznacza, żeby na przykład wiedzieć, w jaki sposób zwracać się do naszego Pana.
W Starym Testamencie Bóg jest przede wszystkim określany imieniem Jahwe oraz Elohim. Jahwe znaczy po hebrajsku „jestem, który jestem”. Dzięki temu imieniu możemy lepiej rozumieć, że Bóg jest suwerenny i jego życie nie zależy od nikogo, gdyż sam jest dawcą życia. Żydzi ze względu na szacunek do tego imienia nie wymawiali go podczas głośnego czytania Biblii. Zamiast Jahwe mówili po prostu „Pan” albo „Bóg”. Również w Nowym Testamencie apostołowie nie posługują się tym imieniem. Z tych i innych względów niektórzy tłumacze Pisma Świętego decydują się na pominięcie tego imienia przy tłumaczeniu Starego Testamentu.
Elohim oznacza „Bóg”. Słowo to podkreśla, że Bóg jest Właścicielem i Panem całego stworzenia. Do tego imienia dodawano różne przydomki. I tak na przykład El-Szadaj znaczy „Bóg Wszechmogący”, a El-Roi „Bóg, który widzi”.
Często do Boga zwracano się Adonaj, to znaczy „Pan”.
Z nastaniem Nowego Testamentu, określenia starotestamentowe, pochodzące z języka hebrajskiego, a tym samym mniej zrozumiałe dla Greków i Rzymian, straciły na popularności i zostały zastąpione odpowiednikami greckimi. Zarówno w stosunku do Boga Ojca, jak i do Chrystusa Stosowano następujące określenia: Theos, co oznacza „Bóg”, Kyrios, co oznacza „Pan”, Despotes, co oznacza rónież „Pan” albo „Władca”.
B. Cechy Boga.
Biblia podaje nam cały katalog Bożych cech. Dzięki nim możemy lepiej zrozumieć, jaki Bóg jest i kim On jest dla nas. Oto niektóre z tych cech:
-Miłość- Biblia wręcz wprost stwierdza, że „Bóg jest miłością”. Na gruncie tego fragmentu powstała nieprawdziwa teoria, że ponieważ Bóg kocha wszystkich, to również wszystkich zbawi. Musimy jednak pamiętać, że oprócz tego, że Bóg jest miłością, to cechują go jeszcze takie cechy, jak prawdomówność i konsekwentność, i skoro jasno nam zapowiedział w Piśmie Świętym, że nie wszyscy zostaną zbawieni, to tak w istocie będzie.
-Nieskończoność- Oznacza to, że Bóg nie ma żadnych granic. Nigdy się nie urodził i nigdy nie umrze: jest po prostu wieczny. Oprócz braku ograniczeń czasowych, Bóg jest wolny od ograniczeń przestrzennych. nie można wskazać miejsca, gdzie Bóg się może znajdować, ponieważ Bóg jest wszędzie. To że jest wszędzie nie oznacza wcale, że jest tak ogromny, iż może ogarnąć sobą cały świat. Konsekwencją takiej myśli byłoby przekonanie, że jedna część Boga znajduje się np. w Polsce, a inna w Rosji. Bóg jest poza przestrzenią i znajduje się cały wszędzie.
-Niezmienność- Bóg jest doskonały, więc nie podlega żadnym zmianom, bo gdyby się zmienił nie byłby już doskonały. Ale to, że jest niezmienny nie oznacza wcale, że jest statyczny, czyli innymi słowy nic nie robi. Bóg ma plan, który realizuje, ma uczucia, np. miłość, gniew, buduje relacje z różnymi ludźmi.
-Sprawiedliwość- Sprawiedliwość Boża polega na tym, że Bóg ustanowił doskonały zbiór zasad rządzących światem, sam jest wierny tym zasadom i sprawiedliwie rozliczy z takiej wierności każdego człowieka.
-Suwerenność, czyli wolność- Bóg nie zależy od nikogo. Sam w sobie jest doskonały i szczęśliwy, i nie potrzebuje żadnego stworzenia, aby to szczęście sobie zapewnić. Jedynym motywem powołania ludzi do istnienia nie było więc dla Boga pragnienia chwały, albo strach przed samotnością, ale miłość. Z suwerennością łączy się nierozerwalnie wszechmoc, to znaczy że nie ma takiej rzeczy, która mogła by Boga zaskoczyć, ale udaremnić Jego plany. Dotyczy to również zła. Bóg nie jest autorem zła, ale musiał dać, szanując wolność człowieka, przyzwolenie, aby zło się dokonało.
-Wszechwiedza- Bóg w każdej chwili bez żadnego wysiłku wie wszystko o wszystkim. Zna każdą naszą myśl i krok. Wie również co wypełni całą przyszłość.
Ten katalog nie jest oczywiście zamknięty, Bóg jest tak bogaty w doskonałe cechy, że aby je wymienić, zabrakłoby mi życia. Zachęcam was do rozmyślania, kim Bóg jest, bo to jeszcze bardziej nas do Niego przybliży.
C. Osoba Jezusa Chrystusa.
Wierzymy, że Jezus Chrystus jest Bogiem, i wraz ze swoim Ojcem oraz Duchem Świętym stanowi Trójcę Świętą. Oznacza to, że Jezus posiada wszystkie cechy należne tylko i wyłącznie Bogu. Po pierwsze nie jest On stworzeniem, gdyż istnieje od zawsze, a jego ziemskie narodziny nie są początkiem egzystencji w ogóle, a jedynie początkiem działalności na ziemi.
Tuż po upadku pierwszego człowieka-Adama, Bóg zapowiedział ostateczne rozwiązanie problemu grzechu. Proroctwo to spełniło się wraz ze wcieleniem się Jezusa, który przyszedł na ziemię, aby umrzeć męczeńską śmiercią i w ten sposób zapłacić za nasz grzech. Wcielenie to polega na tym, że Jezus, będąc Bogiem, urodził się w naturalny sposób z żydowskiej dziewicy, o imieniu Maria. Fakt ten miał miejsce w Betlejem, ok. 2000 lat temu. Następnie Jezus wzrastał i nabierał sił w mieście zwanym Nazaret i w wieku ok. 30 lat rozpoczął swoją działalność. Pełny życiorys Jezusa możemy przeczytać w Ewangeliach.
Jezus będąc na ziemi nie przestał być Bogiem. Jednocześnie będąc Bogiem, był w pełni człowiekiem, a jego ludzkie życie nie różniło się niczym od życia innych ludzi, za wyjątkiem jednego: Jezus przez całe swoje życie nie popełnił ani jednego grzechu.
Wierzymy zatem, że Jezus jest w pełni Bogiem, ponieważ: Stary Testament tak Go nazywa (Iz.9.5); Nowy Testament również nazywa Go Bogiem (Jn.1.1); Bogiem nazywają Go jego uczniowie (Jn.20.28); Jezus używa imion przysługujących tylko Bogu (Obj.22.13); Jezus twierdzi, że stanowi jedność z Ojcem (Jn.10.30); Jezus posiada cechy, które posiada tylko Bóg, np. wieczność (Jn.17.5), wszechobecność (Mt.18.20), wszechwiedzę (Jn.4.29), wszechmoc (Mt.28.18).
Wierzymy również, że Jezus jest w pełni człowiekiem i posiada ludzkie ciało podlegające prawom fizycznego rozwoju, ludzką duszę, charakter i ludzkie emocje, takie jak smutek, radość itp.
Nie jest to łatwe, aby zrozumieć, jak te dwie natury łączą się w jednej osobie. Jedna osoba- Jezus Chrystus- w 100% Bóg i w 100% człowiek. Przez wieki wielu ludzi próbowało w sposób błędny ogarnąć tę tajemnicę. Niektórzy pojmowali Jezusa jako swego rodzaju opakowanie, które zamieszkują dwie osoby (nestorianizm), inni myśleli, że Jezus posiadał ludzkie ciało i duszę, natomiast Boski był jedynie duch (apolinaryzm), jeszcze inni sądzili, że dwie natury w Jezusie się po prostu wymieszały (eutychianizm).
D. Problem kenosis.
W Liście do Filipian 2.5-8 Paweł używa tego greckiego słowa, aby opisać na czym między innymi polegała ofiara Jezusa:
Filip. 2:5-8
5. Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,
6. Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,
7. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem,
8. Uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej.
(BW)
„Wyparcie się samego siebie- kenosis- oznacza, że Chrystus dobrowolnie zrezygnował ze statusu, jaki posiadał będąc w postaci Bożej, po to by stać się człowiekiem i umrzeć za nas na krzyżu1.”
Należy podkreślić tutaj, że Jezus nie przestał posiadać Boskich cech, a jedynie zrezygnował na pewien czas z chwały, jaka słusznie należała mu się z tytułu posiadania tych atrybutów.
Staranne studium powyższego fragmentu prowadzi nas do następujących wniosków:
Jezus zanim przyszedł na świat egzystował w postaci Bożej.
Jezus na ziemi nie stracił Bożej natury, a jedynie, „mimo tego, że był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie, aby być równym Bogu.”
Jezus przez swą postawę daje nam przykład, abyśmy i my nie pragnęli chwały dla siebie, tylko służyli jedni drugim.
Fragment ten tłumaczy nam, dlaczego w pewnych sytuacjach Chrystus objawia się nam jako podporządkowany swojemu Ojcu, a nawet jako sługa ludzi.
D. Duch Święty.
Duch Święty jest jedną z Osób Boskich, oznacza to, że jest zarówno osobą, jak i Bogiem. Nie należy zatem postrzegać Ducha Świętego, jako bezkształtnej masy, mocy Bożej, albo synonimu dla duchowej natury Boga-Ojca. Uważam, że Duch Święty jest osobą, ponieważ:
posiada umysł (Rz.8.27).
posiada uczucia (Ef.4.30).
posiada wolę (I Kor.12.11).
przekonuje nas o grzechu (J.16.8).
wstawia się za nami do Boga (Rz.8.26).
można usiłować Go okłamać (Dz.5.3).
pozostaje w relacjach z innymi Osobami Bożymi oraz z ludźmi (Dz.15.28).
inne.
Duch Święty jest nie tylko osobą, ale jest też Bogiem. Posiada takie same atrybuty, jak Ojciec i Syn. Jest wszechwiedzący, wszechobecny, wszechmocny, brał udział w stworzeniu wszechświata. Biblia nazywa Go prawdą, miłością, dawcą życia.
Duch Święty działał w epoce Starego Testamentu. Był zaangażowany w tworzenie wszechświata. Także wszystkie starotestamentowe proroctwa pochodzące od Boga zostały wygłoszone pod natchnieniem Ducha Świętego (II Pt.1.21). Duch prowadził ludzi a nawet w nich przebywał (Józef, Jozue, Daniel). Pomimo tego, że Duch Święty był obecny w czasach Starego Testamentu, Jezus Chrystus zapowiedział, że będzie On dany dopiero po Jego śmierci i zmartwychwstaniu, co znalazło swoje spełnienie w wydarzeniach w dniu Pięćdziesiątnicy. Chodzi o to, że od dnia pięćdziesiątnicy posługa Ducha Świętego, jako pocieszyciela Kościoła Bożego miała nabrać innego charakteru. Jego posługa przed Zielonymi Świątkami to mgliste odbicie tego, co przygotował nam Bóg.
E. Posługa Ducha Świętego dzisiaj.
Duch Święty przebywa we wszystkich wierzących chrześcijanach. We wszystkich wierzących i tylko w wierzących. Oznacza to, że posiadanie Ducha Świętego jest warunkiem koniecznym do zbawienia.
Ducha Świętego otrzymujemy w chwili duchowych narodzin. Duch Święty oddziałuje na nas przekonując nas o grzechu i o potrzebie posiadania Zbawiciela. Skłania nas, abyśmy się opamiętali i oddali nasze życie Bogu. Pytanie, czy Duch Święty jest najpierw dany człowiekowi i potem skłania go do nawrócenia się, czy też najpierw trzeba się nawrócić, aby otrzymać Ducha Świętego, jest zbyt trudne, abym mógł na nie sensownie odpowiedzieć. Wydaje mi się jednak, że nie istnieje jakiś okres czasu, którego Duch potrzebowałby, aby przekonać człowieka o grzechu jakąś nawałnicą argumentów. Myślę, że to po prostu staje się i już.
Dzięki temu, że otrzymaliśmy Ducha Świętego jesteśmy zapieczętowani na dzień sądu. Oznacza to, że obecność Ducha Świętego jest znakiem autentyczności nawrócenia i będzie podstawą do wydania wyroku. Mówiąc językiem obrazowym Duch Święty jest dla nas jakby biletem do nieba. Kto Go będzie posiadał zostanie tam wpuszczony, wszyscy pozostali zostaną wrzuceni do zewnętrznych ciemności. Inną posługą Ducha jest: pocieszanie, umacnianie i uzdalnianie do prowadzenia coraz bardziej świętego życia.
W chwili, kiedy rozmyślnie grzeszymy, Duch Święty będzie nam wskazywał na to, że popełniliśmy błąd. Nazywamy to wyrzutami sumienia. Grzech popełniony przez chrześcijanina nie skutkuje tym, że Bóg odbiera nam Ducha, ponieważ widzimy liczne przykłady w Piśmie Świętym, które mówią o grzesznikach, że są oni nadal chrześcijanami (I Kor.5.5; I Kor.6; Rz.7.14-25). Uporczywe trwanie w grzechach i lekceważenie Bożych upomnień może jednak doprowadzić najpierw do oziębłości w wierze, aż w końcu do całkowitej śmierci duchowej.
F. Chrzest w Duchu Świętym.
Jezus Chrystus obiecał swoim apostołom, że kiedy wstąpi do nieba, Bóg ześle na nich Ducha Świętego. Proroctwo to- jak zostało powiedziane wcześniej- spełniło się w dniu święta żydowskiego, Pięćdziesiątnicy. Od tego dnia Jezus Chrystus każdego człowieka, który przyjmuje jego ewangelię "chrzci w Duchu Świętym", to znaczy wciela nowego chrześcijanina w organizm Kościoła i obdziela wieloma duchowymi błogosławieństwami. Chrzest w Duchu Świętym jest udziałem wszystkich wierzących (I Kor 12,12-13).
Pomimo tego, że chrzest w Duchu jest nierozerwalnie związany ze zbawieniem, z różnych względów może być odwleczony w czasie. Oznacza to, że od momentu działania Ducha Bożego w człowieku, które wywołuje nawrócenie, do czasu pełnego przyjęcia Ducha Świętego, może nastąpić przerwa (Dz 8, 14-17).
Myślę, że rozbieżność ta jest spowodowana tym, że Boże ordo salutis jest poza czasem i przez to wymyka się ludzkiej percepcji.
Kiedy Jezus przebywał na ziemi, uczniowie Jego nie potrzebowali żadnej innej pomocy. To właśnie Jezus umacniał ich, pocieszał, napominał. Jednakże w chwili obecnej, kiedy nie możemy obcować z naszym Panem w sposób bezpośredni, potrzebujemy specjalnego wspomożenia ze strony właśnie Ducha Świętego.
Aby otrzymać Ducha Świętego należy poprosić o Niego Boga. Nie należy żebrać latami, gdyż Duch Święty nie jest nagrodą ani orderem za dobre sprawowanie, tylko darem danym z łaski. Dodatkowo Jezus zapewniał nas, że Bóg udziela Go chętnie każdemu, kto o Niego prosi (Łk.11.11-13).
Niezależnie od chrztu w Duchu Świętym, człowiek w ważnych momentach swego życia może być napełniany Duchem. Jest to rzecz fundamentalna dla prowadzenia owocnego życia chrześcijańskiego. Takie namaszczenie daje nam pewność zbawienia, siłę do prowadzenia życia chrześcijańskiego, odwagę do głoszenia ewangelii, jest źródłem nieprzebranych pokładów miłości, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, pokoju. Dla ogromnej liczby chrześcijan napełnienie Duchem Świętym jest też źródłem bogatych przeżyć emocjonalnych, takich jak podekscytowanie czy poczucie szczególnej bliskości Boga.
G. Dary Ducha Świętego.
Duch Święty jako wierny sprzymierzeniec Kościoła Bożego, hojnie obdarowywuje członków tegoż kościoła w dary, które są użyteczne dla jego budowania. Bez nich nie bylibyśmy w stanie funkcjonować efektywnie w naszych lokalnych zborach. Biblia opisuje liczne dary; należą do nich:
dar prorokowania. Musimy pamiętać, że rola nowotestamentowych proroków jest nieco inna niż starotestamentowych. Głównym tego powodem jest to, że spisywanie Biblii zostało już zakończone. Innymi słowy objawienie zostało zamknięte. W czasach współczesnych prorocy mają za zadanie podtrzymywać kościół na Duchu poprzez słowa zachęty i pocieszenia. Czasami może się też zdarzyć, że prorok przepowiada przyszłość, ale musimy pamiętać, że takie proroctwo musi być najpierw zbadane przez starszych zboru, abyśmy mieli pewność, czy możemy mu zaufać. Oczywiście kościół nie zobowiązuje swoich członków do wiary w przesłanie prorockie: jest to indywidualną sprawą każdego z nas.
dar uzdrawiania. Często się zdarza, że Bóg obdarza ludzi umiejętnością uzdrawiania innych. Nie oznacza to wcale, że Bóg zawsze chce, abyśmy byli uzdrowieni, a w szczególności w cudowny sposób. Nie oznacza to też, że nie należy korzystać z pomocy lekarskiej, wręcz przeciwnie, grzechem jest nie pójście do lekarza, kiedy mamy taką możliwość. Jednakże Biblia jasno naucza, że czasami ludzie potrzebują wzmocnienia wiary i dlatego Bóg ustanowił taki cudowny przejaw swojej łaski.
dar czynienia cudów. Jest to umiejętność wywoływania ponadnaturalnych zjawisk.
dar mówienia niewyuczonymi językami i dar ich wykładania. Są to wspaniałe dary, którymi każdy wierzący może się umacniać w wierze. Są jednak określone reguły stosowania tych darów. To znaczy, że jeśli masz ten dar, nie możesz go używać w kościele, chyba że jest osoba posiadająca dar wykładania języków.
dar ewangelizowania.
dar duszpasterstwa.
dar obdarowywania innych.
dar usługiwania.
dar wiary.
dar rozróżniania duchów.
dar napominania.
dar mądrości i wiedzy.
dar zarządzania.
H. Mity dotyczące nauki o Duchu Świętym i Jego darach.
W wyniku działalności domorosłych teologów narodziło się wiele naiwnych i szkodliwych nauk. Chciałbym, abyśmy prześledzili niektóre z nich:
Mit pierwszy: „Jeśli ktoś nie mówi językami nie jest chrześcijaninem.” Dar mówienia językami jest bardzo pożyteczny dla chrześcijan. Powstaje jednak wiele nieprawidłowości w jego używaniu, o czym możemy na przykład czytać w I Liście do Koryntian. Głównym błędem jest przekonanie o wyższości chrześcijan, którzy posiadają ten dar nad chrześcijanami, którzy tego daru nie posiadają. Jednakże Biblia naucza nas, że kościół składa się z ciała posiadającego wielu członków i każdy obdarzony jest innym darem albo talentem. Zatem nie posiadając daru mówienia językami, powinniśmy raczej dziękować Bogu, że obdarzył nas na przykład darem dawania, gdyż jest on nie mniej potrzebny niż ten wspomniany wcześniej. Nie umiejąc grać na gitarze, nie powinniśmy rozpaczać, ale dziękować Bogu, ze na przykład umiemy wspaniale gotować.
Mit drugi: „Jeśli ktoś nie mówi językami Duch Święty nie mieszka w nim.” Jest to oczywista bzdura wymyślona przez ludzi spaczonych na umyśle. Mówienie językami nie jest kryterium posiadania Ducha Świętego i osoba, która nie mówi językami ma tego Ducha nie w mniejszym stopniu niż osoba, która mówi.
Mit trzeci: „Jeśli człowiek nie wyzdrowieje pomimo modlitwy kościoła, to wynika to z niewiary tego człowieka. Bóg chce aby wszyscy byli zdrowi.” Czytając Biblię widzimy, że Bóg dawał największe doświadczenia osobom, które najbardziej kochał i które były najbliżej Niego. Zatem powyższe stwierdzenie jest okrutnym kłamstwem, które rani najbardziej tych, o których kościół powinien się w największym stopniu troszczyć. To nie prawda, że Bóg chce, aby wszyscy byli zdrowi, a jeśli jesteś chory, to jest to konsekwencją grzechu albo niewiary.
Mit czwarty: „Bóg chce, aby wszyscy byli bogaci.” Jest to oczywista bzdura. Job, Łazarz, św. Paweł, Tymoteusz: te wszystkie Biblijne przykłady pokazują nam, że tak nie jest. Można śmiało wręcz powiedzieć, że ubóstwo jest objawem szczególnego błogosławieństwa, a nie przekleństwa. Kościół jednoczy się więc w modlitwie ze wszystkimi potrzebującymi.
Mit piąty: „Bóg zawsze daje nam to, o co Go prosimy, szczególnie jeśli deklarujemy tę prośbę w Imieniu Jezusa.” Bóg obiecał nam, że da nam wszystko, o co Go prosimy, jeśli będzie to zgodne z Jego wolą. Oznacza to, że Bóg daje komu chce, jak chce i nie jest On złotą rybką do spełniania życzeń. Nasz wielki Bóg jest suwerenny w swoich decyzjach.
Mit szósty: „Powinniśmy słuchać namaszczonych przywódców nawet wtedy, gdy negują naukę Biblijną.” Pamiętajmy, że Biblia ma dla nas największy autorytet i nie może go podważyć nawet najbardziej namaszczony lider. To że ktoś posiada cudowne dary, wcale nie musi oznaczać, że prowadzi święte życie.
Mit siódmy: „Osoby, które emocjonalnie przeżywają swoją wiarę są anty- intelektualni, natomiast osoby, które nie przeżywają emocji, nie doświadczają Boga w pełni.” Jest to kolejne błędne stwierdzenie. Musimy sobie uświadomić, że jesteśmy bardzo różni i to właśnie czyni nas wspaniałymi stworzeniami. Jedni są ekstrawertykami inni introwertykami. W kościele jednak jest miejsce dla wszystkich: dla młodych, starych, grubych, chudych, a nawet dla łysych :).
I. Kluczowe fragmenty.
Jn.1.1: „Bogiem było Słowo.”
Jn.1.14: „Słowo ciałem się stało.”
Jn.10.30: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy.”
Jn.20.28: „Pan mój i Bóg mój.”
Fil.2.5-8: „zaparł się samego siebie...”
Rz.8.26: Duch wstawia się za nami.
I Kor.12: Wiele darów, jedno ciało.
|