|
|
.:Przemysław Gola: "Podstawy wiary ewangelicznej."
III. Nauka o zbawieniu.
2000 lat temu w skromnej żydowskiej rodzinie urodził się chłopiec, któremu nadano imię Jezus. Wyrastał w wiosce Nazaret, która była w tym czasie bazą wojskową Rzymian, narodu, który okupował Palestynę. Pracował jako cieśla. Przez ostatnie trzy lata swego życia był wędrownym kaznodzieją. Chodził po Judei, leczył chorych i głosił swoje posłanie o nadchodzącym czasie łaski. Nie napisał ani jednej książki, ale żadna biblioteka nie pomieściłaby książek, które napisano o Nim. Nigdy nie ubiegał się o żadne stanowisko ani nie oddalił się od miejsca swego urodzenia o więcej niż trzysta kilometrów.
W pewnym momencie swojego życia został aresztowany za burzenie obowiązującego porządku społecznego. Zdradzony przez przyjaciela, przeszedł kilka procesów, z których każdy był kpiną z praworządności. W końcu, kiedy żadne z zeznań przeciwko Niemu nie zgadzało się z innym zeznaniem, został skazany na karę śmierci. Wyprowadzono Go z Jerozolimy i w okrutny sposób przybito do krzyża. Kiedy zmarł, złożono Go w grobie, który został wypożyczony od bogatego człowieka, bo sam był zbyt biedny, aby pozwolić sobie na swój własny grób.
Trzy dni potem Jezus wyszedł z grobu. On żyje dzisiaj. Grób nie był go w stanie zatrzymać. Teraz nasz zbawiciel stoi na szczycie chwały nieba.
Prawie dwa tysiące lat upłynęło od dnie Jego śmierci i zmartwychwstania, i śmiało można powiedzieć, że wszystkie armie, jakie kiedykolwiek przemaszerowały, wszystkie floty, które kiedykolwiek żeglowały, wszyscy królowie, którzy kiedykolwiek panowali, wszystkie parlamenty, jakie kiedykolwiek obradowały, nie wpłynęły na bieg ludzkości bardziej znacząco niż to jedno samotne życie.
To jedno samotne życie może zmienić również i ciebie. Jezus Chrystus żyje dzisiaj i jest gotów, aby wkroczyć do twojego życia i dać ci pełnię, o jakiej wcześniej nie marzyłeś. W tym rozdziale rozważymy, w jaki sposób osiągnąć zbawienie i co tak na prawdę dzieje się w ludzkim życiu, kiedy człowiek postanawia zaufać Bogu.
A. Dlaczego potrzebujemy zbawiciela?
Bóg stworzył człowieka z miłości do niego. Na samym początku przewidział dla niego wspaniałe życie w bliskiej relacji ze Sobą. Stało się jednak inaczej: człowiek wybrał własną drogę. I tak począwszy od Adama, pierwszego człowieka, wszyscy wybieramy drogę grzechu i nieposłuszeństwa względem Boga, a tym samym zrywamy relację z Nim.
Przyjrzyjmy się, co na ten temat mówi Biblia:
Rzym. 3:23-25
23. Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,
24. I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,
25. Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
(BW)
Ten i wiele innych fragmentów jasno pokazuje nam, że wszyscy okazali nieufność względem Bożych przykazań, a tym samym względem Boga, i zerwali z Nim relację. I dlatego żaden człowiek nie zasługuje na zbawienie i na wieczne przebywanie z Bogiem.
Jednakże Bóg na tyle ukochał człowieka, że postanowił dać mu możliwość powrotu bez względu na jego dotychczasowe życie.
B. Osoba zbawiciela.
Ludzkość na przestrzeni wieków wielokrotnie próbowała wymyślić sposób, aby pojednać się z Bogiem. Jedni prowadzili bardzo ascetyczny tryb życia, inni praktykowali wielogodzinną medytację. Niestety wszystkie te przedsięwzięcia są nieskuteczne, dlatego że aby pojednać się z Bogiem należy to uczynić w sposób, jaki On nam wskazuje, a nie na jaki my mamy ochotę.
Jedynym rozwiązaniem największego problemu ludzkości, czyli grzechu, była zbawcza śmierć Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, a jedyną nadzieją na rozwiązanie problemu śmierci, jest cudowne zmartwychwstanie tegoż Jezusa, które dokonało się około 2000 lat temu.
C. Jak przyjąć zbawienie od Boga?
Rzym. 10:9-10
9. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.
10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
(BW)
Jak widzimy Biblia jasno poucza nas, w jaki sposób możemy przyjąć zbawienie od Boga.
Po pierwsze powinniśmy uwierzyć, że Jezus Chrystus, Syn Boży, umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, a następnie powstał z martwych, aby i nam zapewnić życie wieczne.
Jednakże sama, intelektualna wiara w te fakty nie wystarczy. Pamiętajmy, że diabeł również w to wierzy, niemniej jednak wiara ta- rzecz jasna- nie zapewni mu zbawienia. Aby przyjąć zbawienie trzeba jeszcze uznać Jezusa jako swojego Pana, to znaczy podporządkować Mu swoje życie i powierzyć Mu kierownictwo nad nim.
D. Duchowe narodziny- kim jestem?
Jeśli szczerze pomodliłeś się i oddałeś swoje życie Jezusowi, możesz być pewien, że Bóg jest wierny i w tym momencie nastąpiła kolosalna zmiana w twoim życiu:
Bóg dał ci Ducha Świętego. Możesz być tego pewien. Bóg zapieczętował cię Swoim Duchem na dzień Sądu Ostatecznego i w ten sposób uchronił cię przed nadchodzącym gniewem. Od tej pory Duch Święty będzie cię strzegł, chronił, prowadził, pouczał, ale także wskazywał na niektóre dziedziny w twoim życiu, które nie podobają się Bogu i wymagają jeszcze uporządkowanie. Bądź czujny na ten głos, bo on może uchronić cię przed wieloma upadkami.
Jezus wszedł do twojego życia (Obj.3.20). Od tej pory Jezus jest z tobą. Będzie prowadził twoje życie i czuwał nad tobą. Możesz być pewny, że nigdy cię nie zawiedzie. Zawsze możesz powierzać Mu swoje sprawy, modlić się, mówić o swoich problemach. On zawsze znajdzie dla ciebie czas i zawsze jest gotów, aby poświęcić ci uwagę.
Bóg przebaczył twoje grzechy. Bez względu na to, jak grzeszne życie prowadziłeś do tej pory, możesz być tego pewien, że Bóg przebaczył wszystkie twoje grzechy.
Stałeś się dzieckiem Bożym. Do tej pory byłeś grzesznikiem skazanym na wieczne potępienie. Całą wieczność spędziłbyś w oddaleniu od Boga. Również twoje życie było pozbawione poczucia pełni, jaką może zapewnić tylko Bóg. Jednakże kiedy nawróciłeś się Bóg nazwał cię swoim Synem (córką). Nie jesteś już niewolnikiem grzechu i szatana, a właśnie dzieckiem Bożym, o które Bóg będzie się troszczył.
Pamiętaj, to ty zasługujesz na śmierć i wieczne potępienia. Pamiętaj, to Bóg umarł w twoje miejsce i zapłacił za twój grzech. Nie zaprzepaść tej szansy, bo okup za ciebie był na prawdę drogi.
E. Popularne mity na temat zbawienia.
Być może twoja wiedza na temat zbawienia jest na prawdę gruntowna. Mogło się jednak zdarzyć, że twoje wyobrażenie na ten temat jest mgliste i pochodzi od organizacji nominalnie chrześcijańskich. Przyjrzyj się popularnym mitom na temat zbawienia i zastanów się, czy przypadkiem i w tobie nie są one zakorzenione:
Mit pierwszy: „Nie popełniłem żadnego strasznego grzechu, więc na pewno zasłużyłem na niebo.”
Jak. 2:10-11
10. Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego.
11. Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu.
(BW)
Niestety muszę cię rozczarować, bo nie wystarczy nie popełnić żadnego strasznego grzechu. Boże kryterium zbawienia jest jasno określone, a tym kryterium jest doskonałość. Nie ważne, czy człowiek utopi się w kałuży, czy też w oceanie. Istotne jest to, że jest martwy. Podobnie i tutaj, nie ważne, czy popełniłeś jeden grzech w życiu, czy też było ich całe mnóstwo, ważne, że z powodu tego jednego grzechu jesteś oddzielony od Boga i zasługujesz na śmierć i wieczne potępienie.
Mit drugi: „Uczyniłem wiele dobrego w życiu. Czy to nie wystarczy, aby pójść do nieba?” Nie, to nie wystarczy. Nie ma wagi, na której Bóg będzie ważył twoje dobre i złe uczynki, i, jeśli dobre przeważą, to trafisz do nieba. Jeśli popełniłeś choćby jeden grzech w życiu, to jesteś odłączony od Boga. Nie ma innej recepty na rozwiązanie tego problemu, jak tylko ta, którą przygotował Bóg, a jest nią wiara w Jezusa Chrystusa.
Mit trzeci: „Zostałem ochrzczony w dzieciństwie. Czy to nie wystarczy, aby być zbawionym?” Nie, to nie wystarczy. Chrzest jest sakramentem ustanowionym przez Boga, jednakże nie na podstawie niego będziemy usprawiedliwieni. Jedyną podstawą do zbawienia jest wiara w Jezusa, natomiast metryka przynależności wyznaniowej, przyjęte sakramenty, czytanie Biblii, chodzenie do kościoła i inne rzeczy są bezużyteczne, jeśli tej wiary nie masz.
Mit czwarty: „Nie ważne, jaką religię wyznajemy, ważne, że postępujemy właściwie.” Jest to oczywista nieprawda. Biblia jasno pokazuje nam, że tylko wiara w Jezusa jest zbawcza, natomiast inne systemy religijne jedynie usiłują Boga ogarnąć. Łukasz napisał w swoich Dziejach Apostolskich:
( Dz.Ap. 4:12)
12. I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
(BW)
Mit piąty: „Jestem wierzącym, więc nie ważne jak żyję.” Oczywiście jasne jest, że żaden człowiek nie spełnił do tej pory i już nie spełni Bożych kryteriów zbawienia, i dlatego będzie zbawiony wyłącznie z łaski. Jednakże nie można powiedzieć, że jeśli się jest nawróconym chrześcijaninem, to można nie zachowywać Bożych przykazań, bowiem tak na prawdę jedynym widocznym znakiem autentyczności nawrócenia jest moralne życie. Jeśli szczerze się nawróciłeś, to naturalną rzeczą będzie, że zechcesz podobać się Bogu i z całego serca będziesz pragnął wypełniać Jego przykazania.
F. Kluczowe fragmenty.
-Rz.1.17: „sprawiedliwy z wiary żyć będzie.”
-Rz.3.10: „nie ma ani jednego sprawiedliwego.”
-Rz.3.28: „usprawiedliwienie przez wiarę niezależnie od uczynków zakonu.”
-Dz.4.12: „nie ma innego imienia.”
-Jak.2.26: „wiara bez uczynków jest martwa.”
|