www.protestanci.org
rozmiar: 8553 bajtów
 o nas
 historia serwisu
 współpracuj z nami
dodaj do ulubionych
ustaw jako startową
najważniejsze przesłanie
buziaczek!
serwis teologiczny
  .:strona główna
  .:kontakt

 .:o protestantyzmie

  .:podstawowe informacje
  .:historia protestantyzmu
  .:teologia protestantyzmu
  .:Kościół katolicki a protestancki

  .:najważniejsze przesłanie

 .:serwisy

  .:audio
  .:podcast
  .:teologia
  .:blog
  .:czytelnia
  .:katalog stron
  .:kurs biblijny
  .:forum dyskusyjne

  .:naZawsze.org
  .:protestanci.org/ru (ros)

 .:protestanci.org

  .:o nas
  .:historia serwisu
  .:współpraca



Przemysław Gola: "Kim są protestanci?"

W świecie zwykło się mówić, że protestanci to ci, którzy nie są ani katolikami, ani prawosławnymi. Nic bardziej mylnego! Protestantyzm nie jest workiem, do którego wrzuca się wszelakie prądy myślowe, nie mieszczące się w ramach tradycyjnego chrześcijaństwa, czy to katolickiego, czy to ortodoksyjnego.

Kim zatem są protestanci? Skąd pochodzi ich tożsamość? Jak należy zdefiniować ruch, który reprezentują?

Protestanci to ludzie, którzy są pod wrażeniem bohaterów wiary. Tych samych, którzy pogardzili swoim majątkiem, zdrowiem oraz życiem, aby móc tylko wytrwać w prawdziwej wierze chrześcijańskiej. Tak więc poznajemy Wigilancjusza, który protestował w V w. n.e. przeciwko nocnemu czuwaniu w kościołach, w oczekiwaniu na nadprzyrodzone działanie umarłych. Naśladujemy Jana Wiklefa, XIII wiecznego profesora Uniwersytetu w Oxfordzie, którzy nie zgiął karku przed malowidłami człekokształtnych bożków. Podziwiamy Jana Husa, który nie wystraszył się płomieni stosu, na którym został spalony, i wolał raczej oddać życie niż wyrzec się wiary. Wreszcie cenimy Martina Lutra, który z odwagą wygłosił i sformułował w sposób systematyczny swoje poglądy. Przetłumaczył on również Biblię na język niemiecki, udostępniając ją tym samym pospólstwu.

Każdy czas rodził swoich protestantów, bowiem szczerą prawdą są słowa naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który uczył, że „bramy piekielne nie przemogą Kościoła”. Dlatego zawsze byli, są i będą powoływani ludzie do tego, aby nie pójść szeroką drogą widącą na zatracenie, ale niejako zaprotestować i wybrać drogę prawdy.

Istotę protestantyzmu nosili w swoim sercu wszyscy Ci mężowie, którzy od czasów świętych apostołów postanawiali dochować wierności Ewangelii bez względu na koszty, jakie się z tym będą wiązać. Jak już wspomniałem, zarys tej nauki i fundament postaw protestanckich w sposób systematyczny wyłożył Martin Luter.

Istotę ową można podsumować w następujących punktach:

Sola Scriptura, czyli Tylko Pismo Święte może być w dzisiejszych czasach ponaddaturalnym źródłem wiedzy o Bogu. Nie są więc protestantami, którzy naukę zawartą w Piśmie chcieliby zmienić, wypaczyć, czy nawet uzupełnić o jakieś obce pisma ludzkie.

Solus Christus, czyli Tylko Chrystus jest pośredniekiem między Bogiem a ludźmi. Nie potrzeba tedy innych, pomocniczych orędowników, którzy mieliby uzupełnić pośrednictwo Chrystusa.

Sola fide, czyli Tylko z wiary zbawienie. Żaden ludzki uczynek nie może zadośćuczynić złu, które wyrządził grzech i jako taki nie może być podstawą do zbawienia. Zbawienie jest dostępne tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa i Ewangelię, którą On głosił.

Sola gratia, czyli tylko dzięki łasce Bożej możemy mieć przystęp do Boga. Gdyby nie wielkoduszne darowanie nam grzechów, skazani byśmy byli na wieczne potępienie.

Soli Deo gloria, a więc Tylko Bogu należy się chwała!

Te głębokie myśli, streszczone w pięciu krótki sentencjach, są źródłem doniosłej myśli teologicznej, obejmującej swym zasięgiem całe życie i wiarę człowiekia. Uznanie owych pięciu Sola skutkuje radykalną przemianą życia, jest, by tak rzec, przewrotem kopernikańskim w sferze duchowej. Poprzez swą elitarność, która przecież jest deklarowana przez samo Pismo Święte, dostęp oraz pełne zrozumienie tej nauki ma niewielu.

Pojawiło się jednak wiele ruchów, związków wyznaniowych, organizacji oraz pojedynczych ludzi, którzy swą marną reputację chcieliby podeprzeć zaliczając się w poczet mężów prawdziwej wiary protestanckiej. Szafują przeto nazewnictwem, do którego nie mają żadnych praw, ani nawet nigdy nic wspólnego z nim nie mieli. Jako że protestantyzm znakiem zastrzeżonym nie jest, bo być nie może, toteż bezkarnie tytułują się w ten sposób, działając na szkodę protestantów prawdziwych.

Ale pomyślcie sami, drodzy czytelnicy! Czy może mienić się protestantem człowiek, który sam siebie nazywa biskupem, a zarazem ogłasza pederastię jako rzecz normalną, wręcz pożądaną, a już na pewno niegodną potępienia? Jeśli nie, jakim prawem logiki dołączamy do protestantów tzw. kościół anglikański, który nie tylko z protestantyzmem, ale nawet z żadną religią nic już wspólnego nie ma? Jakim prawem nazywamy protestantami tzw. adwentystów, którzy do świętych ksiąg Pisma dołączają zapiski jakiejś niewiasty, której niepoważne opowiastki wywołują uśmieć na twarzy nawet dzieci niezorientowanych w teologii zupełnie? Jakim prawem w końcu nazywamy mianem protestantów niektórych charyzmatyków, telewizyjnych showmanów, fałszywych uzdrowicieli i innych szarlatanów?

Aż w końcu spójrzmy na nowopowstałe kościoły herbaciano-kanapowe albo może bardziej zacne, ale równie uświatowione historyczne kościoły „protestanckie”, które są już bardziej kołami myśli humanistycznej niż gronem opisywanych przeze mnie we wstępie mężów Bożych o niezłomnej wierze.

Dlatego też apeluję, aby przywrócić protestantyzmowi definicję pierwotną i nie ośmieszać siebie przyrównując stadko młodzieży z tzw. liderem młodzieżowym na czele, na dyskotece „chrześcijańskiej”, do ludzi, którzy za swoją wiarę byli gotowi oddać życie.

© Protestanci.org  www.6ka.eu

statystyka